Przejdź do treści

Biznes

Jak przełożyć produkt lub usługę na model subskrypcyjny - i dlaczego to się opłaca?

Słyszałeś o modelu subskrypcyjnym i zastanawiasz się, czy da się go wdrożyć w Twojej firmie? Pokazujemy, jak sprawdzić, czy Twój produkt lub usługa nadają się na subskrypcję, jak wybrać odpowiedni model i policzyć jego opłacalność - oraz jak zrobić to uczciwie, żeby faktycznie się to opłacało.

Ręce otwierające kartonowe pudełko z subskrypcji produktowej na rattanowym stole.

Przewidywalny przychód co miesiąc, lojalny klient, koniec z gonieniem za nową sprzedażą od zera - model subskrypcyjny brzmi naprawdę atrakcyjny. I w dużej mierze faktycznie nim jest: rynek subskrypcyjny rośnie dziś w tempie kilkunastu procent rocznie, a jego globalna wartość liczona jest już w setkach miliardów dolarów, w zależności od metodologii nawet w bilionach.

Właściciel firmy może jednak nie być świadom potencjału, który ukrywa jego oferta - coraz więcej produktów i usług da się „przekuć" na model subskrypcji. Przeczytaj i dowiedz się:

  • jak sprawdzić, czy Twoja oferta nadaje się na model subskrypcyjny,
  • jak dobrać odpowiedni wariant tego modelu i jak policzyć,
  • czy faktycznie się to opłaci,
  • i jak zrobić to uczciwie.

Dlaczego subskrypcja zmienia sposób myślenia o biznesie

Model subskrypcyjny zmienia jedno pytanie biznesowe na zawsze: zamiast „ile sprzedam dziś" liczy się „ile jest wart klient przez cały czas, jak z nami zostanie". Żeby o tym sensownie rozmawiać, warto znać cztery podstawowe pojęcia:

  • MRR (Monthly Recurring Revenue) - miesięczny przychód powtarzalny. To liczba, która nie zeruje się pierwszego dnia miesiąca, tylko buduje się na tym, co było wcześniej.
  • LTV (Lifetime Value) - realna wartość klienta przez cały czas trwania relacji, a nie przez jedną transakcję.
  • CAC (Customer Acquisition Cost) - ile kosztuje pozyskanie danego klienta.
  • Churn (wskaźnik odpływu klientów) - odsetek klientów, którzy rezygnują. To metryka, która cicho podgryza wszystko inne - nawet niewielki churn miesięczny po roku składa się w poważny problem.

Zdrowy stosunek LTV do CAC to ok. 3:1 - każda złotówka wydana na pozyskanie klienta powinna wrócić w postaci trzech złotych jego wartości życiowej.

Przykład liczbowy dobrze pokazuje skalę różnicy. Klient płaci 100 zł miesięcznie, koszt jego obsługi to 60 zł, a miesięczny churn wynosi 3%. Wartość życiowa takiego klienta to (100 zł − 60 zł) razy średnio 33 miesiące - czyli około 1320 zł. Jedna, pozornie niewielka transakcja za 100 zł zamienia się w relację wartą kilkanaście razy więcej, o ile firma potrafi tego klienta utrzymać.

Trzy modele subskrypcji, nie jeden

„Subskrypcja" brzmi jak jeden mechanizm, ale w praktyce to trzy zupełnie różne modele, dopasowane do innego typu produktu czy usługi:

  • Uzupełnianie - produkty, które się kończą i trzeba je regularnie odnawiać: kosmetyki, karma dla zwierząt, suplementy, żyletki (słynny przykład Dollar Shave Club). Klient nie musi pamiętać o zamówieniu - dostawa przychodzi sama.
  • Selekcja - comiesięczna niespodzianka, element odkrywania. Klient płaci nie tylko za produkt, ale za doświadczenie „co tym razem dostanę".
  • Dostęp - stała opłata za dostęp do czegoś, niekoniecznie fizycznego produktu: narzędzia, usługi, wsparcia.

Zaskakująco dużą część produktów i usług da się przełożyć na jeden z tych trzech modeli - nawet te, które na pierwszy rzut oka wyglądają na czysto jednorazowe.

Subskrypcja to nie tylko produkty - usługi też się do tego nadają

Największa zmiana myślenia w tym miejscu jest prosta: subskrypcja nie wymaga wysyłki paczki. Wymaga tylko powtarzalnej wartości. Przykłady z różnych branż pokazują, jak szeroko ten model faktycznie działa:

  • Obsługa IT dla małych firm - stały miesięczny abonament za wsparcie techniczne zamiast płatności za każdą interwencję osobno. Klient wie, ile zapłaci, firma wie, ile ma pracy w danym miesiącu.
  • Warsztaty samochodowe - abonament obejmujący regularne przeglądy, wymianę oleju i drobne naprawy w stałej cenie miesięcznej, zamiast rachunku za każdą wizytę.
  • Myjnie samochodowe - nielimitowane mycie w stałej opłacie miesięcznej. Prosty model, ale bardzo skuteczny w budowaniu nawyku i lojalności.
  • Fryzjerzy i barberzy - abonament na nielimitowaną liczbę wizyt lub podstawowych usług w miesiącu, popularny w USA, ma potencjał też w Polsce.
  • Opieka stomatologiczna czy medyczna - stała miesięczna opłata w zamian za dostęp do podstawowej opieki, bez dodatkowych rachunków za każdą wizytę.

Warto zadać sobie pytanie, czy wśród Twoich klientów lub w Twojej własnej ofercie jest coś, co teoretycznie dałoby się przełożyć na taki model, a jeszcze nikt o tym nie pomyślał.

Jak sprawdzić, czy Twój produkt lub usługa nadaje się na subskrypcję?

Zanim zaczniesz projektować cennik, warto przepuścić swoją ofertę przez kilka prostych pytań - każde z nich naprowadza na inny z trzech modeli opisanych wyżej:

  • Czy klient wraca do tego regularnie, a nie tylko raz? Jeśli tak, to już dobry sygnał, że jest tu materiał na subskrypcję, niezależnie od tego, czy sprzedajesz produkt, czy usługę.
  • Czy da się przewidzieć rytm, w jakim produkt się kończy albo usługa jest potrzebna? Kosmetyk kończy się co miesiąc, olej w samochodzie trzeba wymienić co kilka tysięcy kilometrów, strona wymaga stałej opieki technicznej - to naturalni kandydaci do modelu uzupełniania.
  • Czy wartością dla klienta jest dostęp albo ciągłość, a nie konkretny, jednorazowy produkt? Wsparcie IT, opieka nad kontem reklamowym, nielimitowane mycie auta - to domena modelu dostępu.
  • Czy element zaskoczenia albo odkrycia sam w sobie buduje wartość? Jeśli klient chętnie zapłaci za „nie wiem, co tym razem dostanę", masz materiał na model selekcji.

Kolejny krok to policzenie ekonomii, zanim wystawisz cennik - ile realnie kosztuje Cię obsługa jednego klienta w cyklu miesięcznym i jaki poziom rezygnacji (churn) sprawi, że model przestanie się spinać. Dopiero mając te dwie liczby, warto ustalać cenę subskrypcji, a nie odwrotnie.

Jak wdrożyć subskrypcję uczciwie - i dlaczego to się i tak opłaca

Przejrzysta rezygnacja nie jest zagrożeniem dla modelu subskrypcyjnego. Jest jego fundamentem. Kilka konkretnych zasad, które warto zastosować od samego początku:

  • Widoczny przycisk rezygnacji w panelu klienta - nie chowaj go i nie licz na to, że klient się zgubi w menu.
  • Jasna informacja o cenie i warunkach odnowienia przed zapisem, nie po fakcie.
  • Przypomnienie przed końcem okresu próbnego, zanim zacznie się naliczać pełna opłata.
  • Roczne plany zamiast wyłącznie miesięcznych, tam gdzie to ma sens - dane wskazują, że obniżają rezygnacje nawet o 40% - bo klient podejmuje decyzję raz, a nie co miesiąc na nowo. Oprócz ciągłości plany roczne często kosztują mniej, niż comiesięczne plany.
  • Traktuj niski churn jako sygnał jakości usługi, nie efekt utrudnionej rezygnacji - to dwie zupełnie różne drogi do tego samego wyniku liczbowego, i tylko jedna z nich jest bezpieczna prawnie i wizerunkowo.

Podsumowanie

Subskrypcja to nie jest trik na więcej pieniędzy w krótkim terminie - to zmiana relacji z klientem z pojedynczej transakcji na ciągłość. I działa naprawdę długoterminowo tylko wtedy, gdy ta ciągłość jest uczciwa: łatwa do rozpoczęcia, ale równie łatwa do zakończenia, gdy klient tego zechce.

Jeśli zastanawiasz się, czy w Twoim biznesie - produkcie albo usłudze - jest coś, co klient kupuje regularnie albo z czego korzysta stale, to prawdopodobnie masz już kandydata do modelu subskrypcyjnego. Pomożemy Ci ocenić, czy i jak sensownie wdrożyć go w Twojej firmie - od strony biznesowej, technicznej i prawnej.

Udostępnij

Temat dotyczy Twojej firmy?

Sprawdzimy, jak to wygląda u Ciebie i co da się z tym zrobić. Rozmowa bez zobowiązań.