Kiedy (i czy w ogóle) zobaczymy Agentic AI w e-commerce?

W świecie e-commerce od miesięcy krążyło jedno hasło, które brzmi jak zapowiedź kolejnej rewolucji: Agentic AI.

W teorii to ogromny krok naprzód — sztuczna inteligencja, która nie tylko pomaga użytkownikowi znaleźć produkt, ale podejmuje decyzję i dokonuje zakupu w jego imieniu.

Brzmi jak coś, co może całkowicie zmienić sposób, w jaki kupujemy online – i z takim podejściem pisaliśmy o Agentic AI jeszcze w lipcu 2025, gdy był to “świeży news”: Agentic AI w e-commerce – nowa era sprzedaży autonomicznej . Problem polega na tym, że mimo licznych zapowiedzi i dużych ogłoszeń ze strony największych graczy technologicznych, realnych wdrożeń praktycznie nie widać. Dlaczego? Czy były to tylko puste obietnice i “gruszki na wierzbie”? 

Czy Agentic AI w e-commerce w ogóle istnieje?

Zanim zaczniemy analizować przyszłość, warto uporządkować pojęcia. Agentic AI jest często przedstawiane w sposób marketingowy, który niewiele mówi o jego realnych możliwościach.

Operacyjnie można je zdefiniować jako system, który rozumie intencję użytkownika, podejmuje decyzję, wykonuje akcję (np. zakup) i bierze za nią pewnego rodzaju odpowiedzialność.

To ważne rozróżnienie. W dzisiejszym e-commerce AI już działa — rekomenduje produkty, personalizuje oferty, wspiera wyszukiwanie. Jednak to wciąż użytkownik podejmuje decyzję i finalizuje zakup.

Agentic AI miałby tę odpowiedzialność przejąć. Nie „podpowiadać”, ale „działać”. I właśnie to jest moment, w którym rzeczywistość zaczyna się rozjeżdżać z oczekiwaniami.

Wszyscy o tym mówią, ale… nikt tego jeszcze nie dowiózł.

W ostatnim czasie pojawiło się kilka dużych inicjatyw zapowiadających nadejście Agentic AI w e-commerce. Shopify zapowiadało rozwój agentów AI w swoim ekosystemie, Google pracuje nad Universal Commerce Protocol, a Mirakl rozwija projekt Nexus. Do tego dochodzą eksperymenty OpenAI z zakupami w czacie.

Na papierze wygląda to jak początek nowej ery. W praktyce jednak trudno wskazać realne wdrożenia, które działają na większą skalę, bo oprócz zapowiedzi testów i możliwości zapisania na listy nie pojawia się żadne “echo” w mediach czy social mediach. Nie ma szeroko dostępnych case studies, nie ma globalnych rolloutów, nie ma nawet wyraźnych follow-upów po głośnych zapowiedziach.

To nie jest kwestia braku zainteresowania – można potraktować to jako sygnał, że problem wdrożenia Agentic AI w e-commerce jest znacznie trudniejszy, niż początkowo zakładano.

Co stało się z Instant Checkout – zakupami w ChatGPT?

Jednym z ciekawszych eksperymentów było podejście OpenAI, które testowało Instant Checkout, czyli możliwość dokonywania zakupów bezpośrednio w czacie. Sprzedawcy mogli zapisać się na stronie OpenAI i dołączyć do testów.

To właśnie ten scenariusz wielu osobom wydawał się najbardziej naturalny przez pryzmat domyślnego korzystania z AI — użytkownik rozmawia z AI, a AI realizuje zakup. Wszystko działoby się w oknie AI.

Jednak po kilku miesiącach testów funkcja została wycofana. Powód był prosty: adopcja była niższa niż oczekiwano, zarówno po stronie użytkowników, jak i sprzedawców.

To bardzo ważny sygnał. Pokazuje, że nawet jeśli technologia jest dostępna, to sposób jej wykorzystania musi odpowiadać realnym nawykom użytkowników. A te niekoniecznie zmierzają w stronę „rozmowy jako głównego kanału zakupowego”. Dodatkowo, według głosów ze środowiska AI realnie użytkownicy używali AI do zbadania produktów, porównywania ich, ale decyzja o zakupie (jeśli wystąpiła) wychodziła już poza AI i nadal była dokonywana ręcznie przez użytkownika. Wskazuje to na brak zaufania do AI w… najbardziej kluczowym momencie. Użytkownicy pozwalali AI na kontrolę nad działaniami, które nie “dotykały” ich bezpośrednio – ale kiedy dochodziło do tego momentu, gdzie AI miałoby przejąć inicjatywę nad ich danymi, pieniędzmi – użytkownicy rezygnowali. 

Zaufanie do AI dla całości procesu zakupu pozostaje problemem wymagającym pewnego oraz przyjaznego dla użytkownika zastosowania. Za to Instant Checkout mógł zadziałać na całość krajobrazu Agentic AI dla e-commerce mocniej, niż OpenAI i analitycy zakładali. Teza ta ma potwierdzenie w tym, że kierunek zaczyna się przesuwać w stronę integracji AI z istniejącymi systemami i platformami.

Co faktycznie dzieje się teraz w Agentic AI?

Najważniejsza zmiana nie jest widoczna na pierwszy rzut oka. Nie dotyczy interfejsu użytkownika, tylko infrastruktury.

Rozwiązania takie jak Universal Commerce Protocol rozwijany przez Google próbują stworzyć wspólny język, dzięki któremu systemy AI będą mogły komunikować się ze sklepami. W praktyce oznacza to możliwość pobierania informacji o produktach, dostępności, cenach i przechodzenia przez proces zakupowy.

To brzmi jak fundament pod Agentic AI, i dokładnie nim jest, ale problem polega na tym, że jesteśmy dopiero na etapie budowania tego fundamentu. Wdrożenia są ograniczone, często testowe i skupione głównie na rynku amerykańskim. Globalnie ten ekosystem dopiero się tworzy.

Jednocześnie rośnie ruch generowany przez AI w e-commerce (dla przykładu Shopify wskazuje na wzrost 11x YoY). Coraz więcej użytkowników korzysta z narzędzi AI do wyszukiwania produktów i podejmowania decyzji. To jednak wciąż nie jest Agentic AI. To etap pośredni — AI jako doradca, nie wykonawca.

Dlaczego Agentic AI na tym etapie nie zadziała?

Na poziomie koncepcji wszystko wydaje się proste. W praktyce jednak pojawia się kilka fundamentalnych problemów.

Pierwszym z nich jest zaufanie. Jeśli AI ma kupować w imieniu użytkownika, pojawia się pytanie o odpowiedzialność. Kto odpowiada za błędny zakup? Co w sytuacji zwrotu? Jak rozstrzygać spory? Bez jasnych odpowiedzi na te pytania trudno mówić o szerokim wdrożeniu.

Drugim problemem jest infrastruktura. E-commerce to złożony ekosystem, w którym działają różne systemy, integracje i źródła danych. Agent AI potrzebuje dostępu do aktualnych informacji o stanach magazynowych, cenach, promocjach i logistyce. Zapewnienie spójności tych danych w czasie rzeczywistym to ogromne wyzwanie.

Trzecim aspektem jest sama decyzyjność AI. Modele potrafią podejmować decyzje, ale nie zawsze w sposób, który jest przewidywalny lub zgodny z oczekiwaniami użytkownika. Preferencje mogą być niestabilne, a wybory — trudne do uzasadnienia biznesowo.

Na końcu dochodzi kwestia doświadczenia użytkownika. Wbrew popularnym wyobrażeniom, rynek nie zmierza w stronę jednego „super czatu”, który obsłuży cały proces zakupowy. Zamiast tego widzimy rozproszenie punktów wejścia — AI w wyszukiwarce, AI w sklepie, AI w narzędziach produktywności.

Jak to będzie wyglądać w praktyce?

Najbardziej realistyczny scenariusz nie przypomina wizji pełnej automatyzacji zakupów.

Bardziej prawdopodobne jest to, że Agentic AI będzie działać jako warstwa nad istniejącymi systemami – na przykład platformy e-commerce. Będzie wspierać użytkownika w wyszukiwaniu, porównywaniu produktów i częściowo w procesie zakupowym, ale niekoniecznie przejmie go w całości.

Taki hipotetyczny use case Agentic AI można zwizualizować, ku ubolewaniu niektórych, jako okienko czatbota, okno wyszukiwania w sklepie, czy landing page bądź osobna podstrona na sklepie z oknem które zawrze cały proces wyszukiwania, porównania i zakupu (miejmy na uwadze to, jak rozwiązany zostanie checkout czy to z założeniem konta, czy bez)

Sklep nadal pozostanie centrum operacyjnym — to tam będą dane o produktach, cenach i logistyce. AI będzie raczej „nakładką”, która ułatwia poruszanie się po tym systemie.

Zamiast jednego momentu przełomu zobaczymy serię mniejszych zmian. Każda z nich będzie przejmować fragment procesu zakupowego, aż w pewnym momencie całość zacznie wyglądać zupełnie inaczej niż dziś.

Podsumowanie

Agentic AI w e-commerce to nie pytanie „czy”, a raczej pytanie „jak i kiedy”, mimo że wieści w tym temacie nie budują zbyt dużo pewności w to rozwiązanie. 

Nie zobaczymy jednego momentu, w którym AI zacznie kupować za użytkowników. Zamiast tego będziemy świadkami stopniowej ewolucji — od rekomendacji, przez częściową automatyzację, aż po bardziej zaawansowane scenariusze.

Z perspektywy biznesowej najważniejszy wniosek jest jednak inny. Nie wygra ten, kto pierwszy wdroży AI. Wygra ten, kto ma uporządkowane dane, dobrze zintegrowane systemy i infrastrukturę gotową na nowe technologie. Bo niezależnie od tego, jak zaawansowane stanie się AI, jedno się nie zmieni: nie będzie działać w chaosie.

Musisz jednak wiedzieć, że nadal możesz wykorzystać AI w swoim e-commerce już teraz – od inteligentnego czatbota po wsparcie w Customer Support oraz zarządzaniu kartami produktów. Kliknij przycisk poniżej lub wypełnij formularz kontaktowy i dowiedz się, jak AI może wzmocnić, a także wyróżnić Twój sklep na tle konkurencji.

Wypełnij formularz kontaktowy

Przewijanie do góry